poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Zrozumieć co się dzieje

Świat idei przeminął. W dniu rozpoczęcia olimpiady wybuchła kolejna wojna. Konflikt w Gruzji jest o tyle ciekawy, że biorą w nim udział dwa państwa o potwornej różnicy siły ognia. Właściwie jakt to możliwe, że taka mała Gruzja podskakuje Rosji? To przecież prawie jak samobójstwo. Nie ukrywam, że daleko mi do zrozaumienia skomplikowanej rzeczywistości i nie rozumiem też całego kontekstu tego konfliktu. Potrafię jedynie z całą pewnością powiedzieć, że nie ma juz na świecie takiej mocy, która skłoniłaby wszystkie kraje do rozmowy, zawarcia pokoju, nawet na krótki czas.
 
A jeśli chodzi o rzeczywistość wokół nas. "Każdy za uszomi cosik mo" - to tekst tegorocznej pielgrzymki :) Powtarzają go wszyscy i w kółko. Gdy tak się dobrze zastanowić to człowieka ogarnia dzisiaj ogromna frustracja, bezsilność. Co możemy zrobić? Gdy obserwujesz politykę, pewnie masz permanentne nadciśnienie. Gdy pomyślisz o kolegach z pracy, okazuje się, że nie masz 100% zaufania do prawie nikogo. Jednym zdaniem "Każdy za uszomi cosik mo".
 
Gdy patrze zatem na kolejną wojnę XXIw. oraz frustrującą rzeczywistość, jedyne co zamierzam, to wprowadzać zmiany mikro - wokół siebie. Jest niewiele rzeczy na które mam wpływ ale go przynajmniej mam. Nie mam zamiaru wykończyc się sprawami, na które nie mam żadnego wpływu, próbując wprowadzać zamiany makro - naprawiać Świat. Jedyne co mogę i mam zamiar robić to zmiany mikro. W tym miejscu znowu okazuje się, że nie jestem oryginalnym myślicielem, bo tak naprawdę powtarzam po Matce Teresie: "Zacznij zmieniać Świat od siebie". Tym razem jednak słyszę te słowa jakby bardziej wyraźnie, bo słyszę je w mojej bezsilności wobec olbrzymiego, skomplikowanego i często zepsutego i głupiego Świata. Teraz pozostaje tylko kwestia jak je zrozumieć: "Możesz jedynie zmienić swoje życie" czy "Możesz zmienić życie, aż jednej osoby".

Brak komentarzy: