sobota, 27 września 2008

Mój ostatni post z Warszawy

Minęły trzy miesiące mojej praktyki. To był dobry czas. Nauczyłem się sporo, poznałem świetnych ludzi i zasmakowałem trochę pracy w korporacji. Dużo osób pytało mnie na zakończenie jakie są moje plany zawodowe ale szczerze odpowiadam tak jak im: Nie wiem. Niech życie toczy się dalej. Poczekam na kolejne wydarzenia, będę starał się żyć dobrze z dnia na dzień i zobaczę jak wyjdzie.

Nie chcę się nakręcać przerośniętymi ambicjami czy odległymi marzeniami. To jest jedna z rzeczy o której przypomniała mi moje koleżanka Agnieszka. [*] Będę ją ciepło wspominał, nawet czas gdy uczyłem ją fizyki albo gry w eurobiznes :) Przy jej śmierci zdarzyło się dużo małych niezwykłości, nawet w moim życiu. Odczytuję je jako znak, że już jest spokojna i szczęśliwa. Żegnaj.

A Warszawie mówię do widzenia!

Brak komentarzy: