środa, 17 września 2008

Świat nie przestaje mnie zadziwiać

Minął już ponad miesiąc od ostatniego postu, a świat nie przestaje się kręcić. Mało tego, kręci się coraz szybciej i coraz bardziej przypomina pijaka, któremu się zawróciło w głowie, a nie piruet baletnicy.

Giełda w Rosji - panika. Polska GPW - wyprzedaż jakiej dawno nie mieliśmy. USA - nacjonalizacja instytucji, które wydawały się zbyt duże żeby zatonąć. Rozumiem, że mogła upaść firma mojego sąsiada, ale żeby ogłaszać bankructwo Lehman Brothers. AIG i Merrill Lynch nacjonalizowane by ustrzec je przed katastrofą. Ceny paliw wariują. A mówili, że Tytanic nie zatonie.

Nie wiem czy to jest początek końca :) bo właściwie końca czego? Próbuję zrozumieć co się dzieje ale 4 lata studiów ekonomicznych poszło w las. Rozumiem pojedyncze zdarzenia, bełkot ekspertów, czasami nawet mechanizmy, które wywołały problemy. Zrozumienie jednak całości, całokształtu, to zupełnie inna bajka. Powiem szczerze: Z pośród wszystkich możliwych wyjaśnień i historii, są dla mnie równie prawdopodobne historie o powszechnym spisku i grupie ukrywających się władców świata, oraz teoria totalnego chaosu i losowości zdarzeń. Nie potrafię odrzucić absolutnie żadnego wyjaśnienia. Mogę nie dowierzać ale nigdy stanowczo zaprzeczyć.

Dwa bardzo ciekawe filmy (jeden troszkę długi) Zbliżają chociaż troszkę do zrozumienia co dzieje się w świecie finansów:


Brak komentarzy: