czwartek, 26 marca 2009

HIC 2009

Już pisało o tym kilka portali, dzisiaj nawet Gazeta Wyborcza, w końcu powinienem chyba i ja. Niedawno odbył się finał krajowy Henkel Innovation Chalenge. W zespole z Mateuszem i Danielem miałem przyjemność przygotowywać wizję roku 2050. Praca była w sumie dosyć przyjemna, dopiero pod koniec trzeba było wykonać trochę rzemieślniczej pracy. Ostatecznie jurorzy konkursu (managerowie Henkela) uznali,że byliśmy najlepsi w Polsce i wysłali nas do Brukseli na finał międzynarodowy.

Mam dosyć spore poczucie satysfakcji aczkolwiek konkurs się jeszcze nie zakończył :) To co sobie cenię najbardziej w naszym przygotowaniu to fakt, że bardzo profesjonalnie przygotowujemy prezentację. Wykorzystujemy wszystkie nauki z TED'a i SlideShare. Generalnie cały konkurs na plus :)A konkurs - jak zawsze bardzo fajna przygoda,sporo zabawy, miłe doświadczenie noclegu na 28 piętrze w Marriott'cie z widokiem na Pałac Kulturi i Złote Tarasy, oraz bardzo sympatyczne nagrody :P



The best Flash ever!

poniedziałek, 16 marca 2009

Nie ma co komentować

Choćbym jak chciał coś napisać, to po prostu nie dzieje się nic. Przygotowujemy się do konkursu Henkela, w pracy jak to w pracy, praca magisterska jak to praca magisterska :P

lecz naprawdę nie dziej się nic
i nie stanie się nic aż do końca. G.Turnau

czwartek, 12 marca 2009

Co mnie bawi?

Ostatnio bardzo dużo czasu spędzam z kartami w ręce :) ale bynajmniej nie cały czas gram w pokerka. Wręcz przeciwnie większość czasu po prostu się bawię. Odkryłem, że karty w dłoni mnie relaksują. Tak się bawiłem i bawiłem, obejrzałem kilka filmików aż wreszcie postanowiłem sam coś nakręcić. "Ambitna karta" to bardzo popularna sztuczka wykonywana w tysiącach wariantów. Ja na razie publikuję króciutką wersję ale mam nadzieję, że i tak się spodoba. Zachęcam do komentowania :)

piątek, 6 marca 2009

Poker progres

Moja pierwsza wygrana w turnieju onLine musi zostać upamiętniona na blogu :) Stało się to wczoraj w nocy, startowało 3400 graczy z różnych stron świata. Przez cały turniej utrzymywałem się w okolicach 400 miejsca, po swojej najlepszej ręce wyskoczyłem na 115 miejsce w turnieju.

Karta przez większość czasu nie szła, rzadko oglądałem jakieś obrazki, ale cierpliwość i dyscyplina się wczoraj opłaciły. Pierwszy próg do pokonania to było 675 miejsce - od tego miejsca wypłacają $0.20. Kolejny próg był ustalony chyba na 425 miejscu, później na 385. Grałem twardo ale zrobiłem kilka błędów i mocno wyszczuplał mój portfel. Zostało mi już tylko $1100 (zaczyna się z 1500$, przez większość czasu utrzymywałem kapitał dwa razy większy niż średnia turnieju), dostałem parę Waletów. To nie mogło wróżyć nic dobrego. Większość kart pasowałem, chyba że byłem na blindzie, ale takiej ręki nie wolno odrzucić. Blindy były 300/600 i ante 75. Zagrałem o wszystko, dwóch graczy się dosiadło.
Niestety jak zwykle para w kieszeni była dla mnie pechowa. Ukończyłem na 387 miejscu. Na tym etapie gry stoły są synchronizowane więc wystarczyło żeby dwa inne stoły zamknęły się przed nami i skończyłbym mając $0.30. Niestety muszę się zadowolić $0.25.

Z mojego punktu widzenia - Sukces (nawet nie chodzi o wynik ale przebieg gry).