piątek, 6 marca 2009

Poker progres

Moja pierwsza wygrana w turnieju onLine musi zostać upamiętniona na blogu :) Stało się to wczoraj w nocy, startowało 3400 graczy z różnych stron świata. Przez cały turniej utrzymywałem się w okolicach 400 miejsca, po swojej najlepszej ręce wyskoczyłem na 115 miejsce w turnieju.

Karta przez większość czasu nie szła, rzadko oglądałem jakieś obrazki, ale cierpliwość i dyscyplina się wczoraj opłaciły. Pierwszy próg do pokonania to było 675 miejsce - od tego miejsca wypłacają $0.20. Kolejny próg był ustalony chyba na 425 miejscu, później na 385. Grałem twardo ale zrobiłem kilka błędów i mocno wyszczuplał mój portfel. Zostało mi już tylko $1100 (zaczyna się z 1500$, przez większość czasu utrzymywałem kapitał dwa razy większy niż średnia turnieju), dostałem parę Waletów. To nie mogło wróżyć nic dobrego. Większość kart pasowałem, chyba że byłem na blindzie, ale takiej ręki nie wolno odrzucić. Blindy były 300/600 i ante 75. Zagrałem o wszystko, dwóch graczy się dosiadło.
Niestety jak zwykle para w kieszeni była dla mnie pechowa. Ukończyłem na 387 miejscu. Na tym etapie gry stoły są synchronizowane więc wystarczyło żeby dwa inne stoły zamknęły się przed nami i skończyłbym mając $0.30. Niestety muszę się zadowolić $0.25.

Z mojego punktu widzenia - Sukces (nawet nie chodzi o wynik ale przebieg gry).

Brak komentarzy: