wtorek, 28 kwietnia 2009

Z cyklu terroryzm, tym razem tolerancji

W zeszłym tygodniu niezwykle się tym oburzałem ale nawet nie miałem za bardzo czasu na wyklepanie, krótkiego posta.

W konkursie Miss USA, juror gej zadał pytanie jednej z faworytek o stanowisko wobec małżeństw gejowskich. Okazało się jednak, że nie chciał poznać jej opinii tylko, chciał usłyszeć jedyną słuszną odpowiedź. (Najpierw czytałem o tym tu: http://blog.rp.pl/przybylski/)

Teraz ukazał się ciekawy wywiad z niedoszłą Miss. Uważam, że błyszczy inteligencją, kulturą osobistą i męstwem moralnym/cnotą. Może nie nadaje się na prezydenta czy profesora ale i tak dla mnie jest pewnego rodzaju bohaterką/męczennicą.



Edit:
W komentarzach rozmowa o ostatnim newsie na temat prześladowanej MISS. By ułatwić dyskusję zamieszczam zdjęcie, którego dotyczy owa rozmowa:

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Szkoda tylko, że ta kobieta błyszcząca "męstwem moralnym/cnotą" robiła sobie nagie zdjęcia, które wyciekły do Internetu. Bardzo dobry przykład idealnej katoliczki.

BJ pisze...

Już nie chciałem pisać trzeciego postu na ten sam temat :)

Rzeczywiście news! Młoda śliczna dziewczyna, początkująca modelka robi sobie zdjęcie stojąc bokiem (właściwie tyłem) do aparatu w samych ładnych majteczkach. Ale prostytutka! Na usta ciśnie się ździra i oszustka!!!

Opamiętajmy się! Katolicy oprócz duszy mają też ciała i dobrze że się z nich cieszą. Są normalnymi ludźmi. Zdjęcie, które zrobiła sobie będąc nastolatką jest naprawdę niewinne i nie ma znaczenia w ocenie jej poglądów (aczkolwiek całkiem nieźle na nim wygląda:). Jeśli ktoś twierdzi, że to zdjęcie to przejaw jej wyuzdania i bezwstydu powinien szybko poszukać w okolicy wspólnoty mormonów i się zapisać bo to oni znani są z radykalizmu w sprawach czystości.

Wnioski:
1. Mówienie o tym zdjęciu "rozbierane" to nadużycie, zwłaszcza w przypadku modelki.
2. Za to zdjęcie piekło tej dziewczynie raczej nie grozi
3. Miss Kalifornii nigdy nie twierdziła że jest święta (a nawet święci nie są bez grzechu). Oparła się tylko cenzurze, totalnemu brakowi wolności słowa i opinii.