wtorek, 26 maja 2009

Krótko


I jeszcze dowcip, który mnie dzisiaj rozbawił:

Tata królik uczy syna jak się bzyka:
-Widzisz synku, jesteśmy małe zwierzątka, wszyscy nas chcą zjeść, dlatego musimy wszystko robić szybko. Oto cztery królicze dziewczynki. To się robi tak, przyglądaj się:
-Razdwatrzycztery! Zrozumiałeś? To powtórz!
-Raz, dwa, trzy, cztery!
-Nie! Razdwatrzycztery! Powtórz!
-Raz, dwa, trzy, cztery.
-NIE! Patrz uważnie: razdwatrzycztery. Powtórz!
-Razdwatrzyczterypięć. Oj, przepraszam tato!

sobota, 16 maja 2009

Jak się mniej więcej teraz czuję?

Chciałbym robić karierę akademicką, jest to dosyć ciekawa droga. Niestety w Polsce wybór takiej drogi nie jest zbyt prosty. Nawet już nie jest prestiżowy, tak jak kiedyś. To po prostu jedna z dróg i to nie ta najbardziej usłana kasą :)

Obrazek obok powinien być jeszcze wzbogacony o kilka pozycji w tym worku, które nie pozwalają na prawdziwą swobodę umysłu i rozwijanie się naukowo.

czwartek, 14 maja 2009

Ale robi się kocioł. Strasznie trudny temat.

Czytam regularnie wykop. Niestety ostatnio zamienił się w pole bitwy homo vs. hetero. Doszła do tego parada w Krakowie i z neta zaczęła się wylewać fala agresji :( Próbowałem wypowiadać się na wykopie ale tam już jest kocioł. Sensowny głos zarówno z jednej jak i drugiej strony nie jest w stanie się przedrzeć przez agresywny bełkot.

A ja się muszę przyznać, że nie rozumiem do końca homoseksualizmu. Zostałem nauczony i wychowany tak, że uznaję go za dewiację seksualną. Jest dla mnie nienaturalny. Przyznam się, że zgadzam się z większością argumentów poruszonych na tej liście. Dodatkowo świetnie opisany jest oburzające wydarzenie z Parlamentu Europejskiego (pkt.8).

Z drugiej strony staram się być otwarty. Nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym. Poza tym, że niektórzy bardzo stereotypowo zabawnie mówią i się ruszają nie ma w nich nic wyjątkowego. Nie stanowi to dla mnie w ogóle kryterium oceny osoby. Co innego działalność propagandowa. Mówi się, że chodzi gejom o tolerancję ale albo to nie prawda, albo mają fatalnych doradców od marketingu. Jeśli chcesz żeby ludzie cię akceptowali nie możesz wbijać się kolorową paradą z buciorami do ich ułożonego życia bo się wystraszą, potraktują jak obcego i przegonią. Później jeszcze środowisko homo ma pretensje. No przecież to jest oczywiste, że tak nie da się nic zdziałać.

Ja mam natomiast ciekawe doświadczenie spotkania z panią pastor pierwszego chrześcijańskiego kościoła gejów i lesbijek w Wielkiej Brytanii. Tam poprawność polityczna jest już daleko posunięta. Dodatkowo są też chyba od nas troszkę bardziej tolerancyjni bo i społeczeństwo jest bardziej wymieszane bardziej kolorowe. Doprowadziło to do sytuacji, że pani pastor domagała się nie tyle tolerancji, nie akceptacji, a afirmacji homoseksualizmu. Tolerujemy czy akceptujemy coś co nie jest w 100% dobre ale ujdzie. A afirmacja to jest uznanie za równy (może nawet wyższy) pozostałym.

Mógłbym tak pisać i pisać jak wielu rzeczy się boję, jak wiele zachowań i publikacji mnie szokuje. Niestety nigdy jeszcze nie słyszałem sensownego argumentu za tym, że homoseksualizm jest ok. Ja wiem, że jest podejrzenie, że ci ludzie się tacy rodzą itd. ale to nie uzasadnia jeszcze takiego postępowania.

Domagam się tolerancji dla homoseksualistów! Nie można ich uważać za ludzi gorszych, ani zabraniać im życia w związkach homo. Ale nie pozbędę się też tak łatwo swojego światopoglądu, tradycji, przekonań.

wtorek, 12 maja 2009

Inspirujące!

Miałem pisać o nowym wybryku Biedronia, różnicy między gejem, a pedałem. Później o pracy magisterskiej, a jeszcze później o najlepszej piosence tygodnia "Mother lover" Justina T. Dzień skończyłem jednak oglądając ten króciutki filmik - polecam wszystkim:

czwartek, 7 maja 2009

Domena @#$%!

Ostatnio często piszę i dłubię troszkę przy tym blogu.

Niestety dłubanie przy domenie nie wychodzi mi na zdrowie. Póki co domena www.jozefowski.pl połączona jest z tym blogiem, niestety jozefowski.pl jeszcze nie. Jeśli ktoś potrafi pomóc, jestem otwarty na sugestie :)

Edit [8.05.09. 10:40]: Okazuje się, że zrobiłem wszystko dobrze, tylko serwery utrzymujące moją domenę się baardzo powoli aktualizują :)

środa, 6 maja 2009

Juwenalia

Watahy znudzonych życiem podpitych studentów wałęsających się bezcelowo po ulicach miasta. Kulturowy przymus wyjścia z domu i szampańskiej zabawy nawet jeśli nie masz na to ochoty. Tradycja, o której trudno powiedzieć, że jest najlepszym czasem w roku. Chyba, że czas bezsensownego picia, robienia wokół siebie chlewu i udawania, że wszystkie imprezy wokół są takie unikatowe, nazwiesz znakomitym czasem.

Być może to co napisałem jest ostre, może dla wielu krzywdzące, być może to zrzędzenie kogoś kto wyrósł z juwenaliów. Obrazki, które dzisiaj widziałem przekonują mnie jednak, że nie jestem aż taki zrzędliwy.

Trzech studentów pije piwo. Po ostatnim łyku jeden z nich zgniata puszkę wydając jednocześnie z siebie leniwy dźwięk, niby okrzyk i upuszcza puszkę w miejscu w którym stał. Każda idąca w stronę kampusu para jest pod wpływem alkoholu. Wskazują na to zazwyczaj dziewczyny, które próbują chyba dorównać tempem picia swoim ukochanym. Niestety kończy się to tylko żenującą sceną, gdy on, prowadzi ją naprzód i podtrzymuje gdy ziemia zbyt szybko zacznie się obracać. Wszechobecny chlew. Totalny brak inicjatywy. Postalkoholowa wegetacja. Oczywiście to wierzchołek góry lodowej. To tylko mała część środowiska studenckiego.

Przecież wśród studentów pełno jest podróżników, pasjonatów, sportowców, ludzi wyjątkowych. Niestety najbardziej widoczni są ci negatywni. Zwłaszcza w czasie juwenaliów.

Mądrzejszy ustępuje głupszemu. - smutna to zasada, która toruje głupocie drogę do zdobycia świata.

poniedziałek, 4 maja 2009

C.d. terroru równouprawnienia i tolerancji

Ostry jak zawsze Rafał Ziemkiewicz napisał bardzo fajny artykuł dla Interii.

Wspomina w nim nie tylko nieszczęsną panią Prejean , która nie została Miss USA bo tak jak większość mieszkańców jej stanu uważa, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. (Tak jest! Wyrok sądu stwierdził, że można zawierać homoseksualne małżeństwa w Kaliforni, więc urządzono w tym stanie referendum i mieszkańcy stwierdzili, że jednak nie wolno.). Ziemkiewicz pisze również o przemyśle "kobiecym" czyli o modzie, trendach itd.

Niedawno mój kolega w dosyć jaskrawy sposób wyjaśniał mi te paradoksy, a teraz Ziemkiewicz zrobił to chyba jeszcze wyraźniej. Większość fotografów to geje, tak samo jeśli chodzi o stylistów, projektantów, dyktatorów mody. W Polsce nawet redaktorem Playboy'a był gej!!!!

Ci Panowie robią wszystko by obrzydzić nam kobiety, więc promują kościste anorektyczki, ubrane w meloniki, krawaty i spodnie w kantkę. "Idealna" sylwetka kobiety to dzisiaj sylwetka chłopięca: wąskie biodra, małe piersi.

Oczywiście tekst jest ostry, a i cała teoria dosyć odważna. Jest w tym jednak trochę irytującej prawdy, że w kolorowych magazynach są same sztuczne anorektyczki, że Jacyków jest wyrocznią, w czym kobieta wygląda dobrze, a w konkursach piękności geje wybierają najpiękniejszą kobietę USA - po czym niewygodne kandydatki nazywają publicznie głupimi sukami.

Całe szczęście jest jeszcze Internet gdzie popularnością wciąż jeszcze cieszą się krągłości, a kochanego ciała naprawdę nie za wiele. (No chyba że naprawdę za wiele:)

piątek, 1 maja 2009

Jak uniknąć paniki?

W Internecie aż roi się od artykułów, które demaskują jak wielkiej manipulacji jesteśmy poddawani. Oczywiście jest taka choroba jak świńska grypa ale mówienie o światowej pandemii gdy zmarło na nią dopiero 8 osób !?! (Teraz już ponoć 12 ale to nie wiele zmienia)