środa, 1 lipca 2009

Paranoja

Sam nie wierzę w to co przeczytałem! Rozumiem baptystów ale to...:

"Pewna szwedzka para postanowiła wychowywać swoje dziecko bezpłciowo tak długo, jak się da. Ich potomek ma już dwa i pół roku, ale prawie nikt nie wie, czy jest chłopcem czy dziewczynką. Uważają, że, zgodnie z feministyczną filozofią, płeć jest wytworem społeczeństwa, a oni chcą by ich dziecko, które nazywają imieniem Pop, rosło wolne i nietłamszone formami płciowości. Jego matka mówi w wywiadzie, udzielonemu w marcu gazecie „Svenska Dagbladet”: Okrucieństwem jest wprowadzenie na ten świat dziecka z niebieskim bądź różowym stemplem na czole."

Znalezione na: http://jogger.vmario.org/

Brak mi słów, traktowanie płci jak atawizmu. Kiedyś "feministki" twierdziły, że płeć powinna być dla nas nieistotna, dzisiaj, że płeć jest czymś złym. Nawet jeśli, podkreślam, nawet jeśli płeć jest głównie tworem społecznym, to jest tworem przydatnym! Koniec komentarza bo zaczynam sie denerwować :/

1 komentarz:

dcm_Marecheq pisze...

Tym samym skazali dziecko na odrzucenie przez obydwie płci. W przedszkolu nie będą się z nim bawić ani chłopcy ani dziewczynki.