czwartek, 22 października 2009

Mądrze gada

Chcaiałem dzisiaj polecić krótki wpis pt.: "Wolno już wszystko" na blogu Piotra Skwiecińskiego. Dziennikarz Rzeczpospolitej komentuje tam to co dzieje się w okół Pań Sawickiej i Marczuk-Pazury. Wczoraj czytałem też interesujący wywiad z byłym szefem CBA i muszę przyznać, że zgadzam się z nim conajmniej w jednej sprawie.

Agent "Tomek". Prezentuje się go dzisiaj w mediach jako lowelassa, gościa który na koszt państwa hulał sobie i podnosił standard życia. - bzdura! - to jest praca tego gościa i trzeba przyznać, ze praca wcale nie najprzyjemniejsza.

Druga sprawa ze teraz te dwie kobiety prezentowane są jako biedne ofiary podrywacza. Biedne kobiety zgodziły się przyjąć kupę kasy i załatwić coś na boku tylko dlatego, ze "Tomek" jest taki przystojny i romantyczny. No kurde aż mnie trzepie gdy to piszę.

Gdzie feministki. Gdzie kobiety broniące godności swojej płci. Dlaczego nie trąbicie na alarm, że oto te kobiety sukcesu sprowadzają swoje wizerunki do głupiutkich, kochliwych idiotek, które dają się manipulować ładnemu chłopcu!

niedziela, 11 października 2009

Drażniący tydzień

Jak wkurzający może być tydzień dowiedziałem się właśnie teraz.

Najpierw zaczęło się doniesieniami z polityki. Tusku robiący przedświąteczne porządki wprowadził taki zamęt, że już nie wiem kto, w co, z kim był umoczony i o co poszło. Wiem tylko, że chodzi o opodatkowanie hazardu ale kto, kogo, czym korumpował? Zaangażowane w to zdają się być wszystkie ministerstwa i CBA. Później nowy news o aferze niekompetencyjnej. Co to za sformułowanie w ogóle!? Afera niekompetencyjna? Że niby minister jest tak niekompetentny, że aż skandal? Afera wybuchła już wtedy gdy jeszcze wszystkie dokumenty były tajne.

Pokojowa Nagroda Nobla to jest fakt niegodny komentarza. Stało się i koniec. Została przyznana nagroda "na krechę". Już nie raz były kontrowersje w okół tej nagrody ale teraz przegięli pałę. Cały czas jak myślę o wkładzie Jana Pawła II i Ghandiego dla pokoju i pomyślę, że oni tej nagrody nie dostali to nie mogę przestać się dziwić. Jaki niesmak pozostaje we mnie gdy na liście laureatów tej nagrody, obok Martina Luthera Kinga, Matki Teresy, Dalajlamy XIV, Nelsona Mandeli widzę Baracka Obamę, nie da się opisać.

W końcu niedziela i lektura onetu przyniosła kolejne oburzenie. Na stronie głównej widzę tytuł: "Bóg nie jest Stwórcą, Biblia była źle tłumaczona od tysiącleci". Wiadomo, że muszę ten artykuł przeczytać.
We wstępie czytamy, że taką opinię wyraził "czołowy naukowiec akademicki". Profesor Ellen van Wolde, która jest tym domniemanym czołowym badaczem, nawet nie występuje w wikipedii, nie ma własnej strony internetowej, a właściwie jedyne doniesienia na jej temat jakie podaje google to newsy o właśnie tym nowym tłumaczeniu biblii.
Czytam dalej co ten "autorytet naukowy" ma do powiedzenia. Otóż słowo użyte w pierwszym wersie Pisma Świętego tłumaczone jako "stworzył" (ona sama przyznaje, że jest to najczęstsze i najdokładniejsze tłumaczenie) jest tu jednak użyte raczej w kontekście "rozłączył". Czyli Bóg nie stworzył Nieba i Ziemi tylko je rozłączył. Nie stworzył morza i ziemi tylko je rozdzielił ale one już wcześniej istniały. Pani profesor udowadnia zatem, że powszechne przekonanie że Bóg stworzył coś z niczego jest błędne, bo istniała już jakaś masa, materia i Bóg ją tylko porozdzielał.
Gdy to czytam to trafia mnie szlag! Tylko jacyś ortodoksyjni kreacjoniści wierzą wciąż że stwarzanie świata trwało 7 dni. I tylko wobec tych literalnie interpretujących Pismo ludzi wymierzone są te rewelacje. Ja nie wierzę w to, że Bóg przechadzał się po nicości i stwierdził "trochę tu pusto" i w 6 dni urządził świat m.in. lepiąc z gliny człowieka. Co wynika jeszcze z tych rewelacji naukowych? Że Bóg nie jest aż taki boski bo rozdzielał a nie stwarzał, a powszechnie wiadomo, że mniej boska jest umiejętność rozdzielania ziemi od nieba niż ich stworzenia. Zatem Bóg jest mniej boski niż nam się zdawało. W końcu filozofowie będą mieli cudny temat do przemyśleń. Co w takim razie działo się wcześniej i co było wcześniej? Bóg czy bezkształtna materia? Jeśli to nie Bóg stworzył tą materię to kto? Może Wieli Wybuch. Ale w takim razie gdzie schował się Bóg w czasie owego wybuchu? Masakra, bełkot, bzdura! Może na jakimś wybujałym poziomie akademickim jest to temat do dyskusji ale jeszcze daleko zanim rewelacje bliżej nieznanej pzni profesor mogą zostać uznane za fakt naukowy, co dopiero otworzy pole do dyskusji czy w ogóle to coś zmienia. Tak czy owak nasze komercyjne, szmatławe media już usuwają Boga z kart historii.