niedziela, 21 lutego 2010

SEX

Nie pisałem cały tydzień, więc żeby utrzymać "oglądalność" bloga muszę napisać coś o seksie. Poza tym, że seks sprzeda wszystko (patrz reklama serku Danio z panią w wannie), na temat seksu mamy sporo stereotypów. Pora więc zacytować twarde dane:

 Satysfakcja ze stosunków płciowych:
Satisfaction in Having Sex by Country

Polska 54%
Hiszpania 49%
USA 48%
Rosja 42%
UK 40%
Niemcy 38%
Włochy 36%
Francja 25%

Częstotliwość stosunków płciowych (%respondentów który uprawiał sex w tygodniu badania):
Percentage of People Having Sex Weekly by Country

Polska 76%
Hiszpania 72%
UK 55%
USA 53%

Wiek inicjacji seksualnej:
Average Age at first sex by Country
Polska 19
Indie 22,9
Japonia 19,4
Włoch 18,9
USA 18
Niemcy 17,6
Szwecja 16,2

Dane z raportu Durex cytowane za www.chartsbin.com

4 komentarze:

Andrzej pisze...

W Indiach inicjacja seksualna jest w wielu przypadkach elektem życia religijnego. Jest także podporządkowana pod skomplikowane racje kastowe.
W Skandynawii seks nie ma wymiaru duchowego. Jest traktowany kulturowo jako czynność fizjologiczna.
Bez szerszego kontekstu kulturowo - społecznego tego typu badanie jest bez sensu. Nie dowodzi niczego. Ale mapki interesujące.
Jaki obiektywny. wskaźnik dobrać do satysfakcji poza subiektywnym uczuciem? Nie wiem.

BJ pisze...

W cytowanych badaniach nie ma żadnego wartościowania, wskazywania jak jest lepiej więc w sumie przyczyny są nieistotne :) Ja natomiast się pokuszę o wniosek, że późniejsza inicjacja seksualna jest pozytywnie skorelowana z odczuwaną satysfakcją z życia seksualnego :) (na przykładzie Meksyku USA Polski i Indii :P)

Jeśli chodzi o wskaźnik tzw. sexual performance to niestety (a może stety) nie mam doświadczenia w tego typu pomiarach :)

Andrzej pisze...

Zawsze musi być hipoteza lub hipotezy, problemy badawcze, zmienne zależne lub niezależne i wskaźniki.
Tak przynajmniej głosi ogólna metodologia nauk, której mnie uczono. Ale to było dawno. Jaką hipotezę postawiono w tych baniach? Czy ją potwierdzono czy jej zaprzeczono? Z czym dane zmienne korelują? Nie wiadomo. Więc to nie nauka tylko fajne obrazki.
Pewnie to byli "amerykańscy naukowcy". :-)

pozdrawiam Cię Bartku bardzo serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Hmmm,
no piękne dane, tylko mam do nich strasznie niski poziom zaufania.
Jak to ładnie zostało ujęte - "Everybody lies" a w tym temacie to chyba nawet lepiej kłamiemy i udajemy.