środa, 24 marca 2010

Trafiłem na zielone strony :)

Mała rzecz, a cieszy. Pochwalę się, a co! Nie do końca to o czym chciałem mówić i nie do końca tak jak chcialem ale w sumie sens jest ten sam :)

Zapraszam do lektury dzisiejszej "Rzepy" lub do czytania edycji online:
http://www.rp.pl/artykul/451422_Konkursowa_trampolina_studenta_.html

Od samego artykułu jeszcze lepiej wygląda strona "Ekonomii":

wtorek, 23 marca 2010

Nowe szaty...


PS. Czytajcie Rzeczpospolitą! Zwłaszcza 24 marca.

wtorek, 16 marca 2010

Magik i Małpiszon

Już chyba trzeci raz byłem w Studiu na iasteczku na koncercie imieninowym z okazji św. Grzegorza. Oczywiście jak zawsze w doborowym towarzystwie. Muszę powiedzieć, że coraz mniej bawi mnie show Turnaua a coraz bardziej zachwycają umiejętności, również muzyków. Dla mnie to dosyć osobliwe, że na koncercie, przyznać trzeba dosyć poetyckim, bardzo zwracał na siebie moją uwagę perkusista i basista - naprawdę świetna gra! Dodatkowy atut koncertów Turnaua to nowe aranżacje prawie wszystkich przebojów :)

sobota, 13 marca 2010

Word cloud mojej magisterki

Straszne to narzędzie, które ujawnia jak bardzo nadużywam słowa "jednak". Trzeba jednak przyznać, że może być czasami przydatne :)

piątek, 12 marca 2010

Inny świat


Bardzo pochopnie zdecydowałem się na udział w konferencji naukowej "Polskiej polityki energetycznej - wczoraj, dziś i jutro". Temat niby ciekawy ale ważne jest kto konferencję organizuje. W tym przypadku było to "Towarzystwo Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ". 


Krótkie refleksje:
- byłem chyba jedynym prelegentem nie prawnikiem,
- okazuje się, że w świecie prawników zupełnie naturalne jest odczytywanie na siedząco swojego referatu, mało kto przejmował się formą i poziomem recepcji swojego wystąpienia,
- gdy w jednym z wystąpień padła uwaga, że w ustawie jest niefortunne sformułowanie już liczyłem na to, że padnie przykład jak to zapis w ustawie doprowadza do patologii na rynku energetycznym a tu niespodzianka! Ta niefortunność polegała na tym że przepis zawarty w artykule 2 ustawy sprawiał wrażenie bardziej szczegółowego niż ten zawarty w artykule 13. Oczywiście powinno być na odwrót :P :P Gdy to usłyszałem - wiedziałem już że to inny świat :)

Niewątpliwie moje wystąpienie musiało być dla uczestników konferencji zabawnym i bardzo egzotycznym przerywnikiem, zupełnie odstającym od ich debaty (i w treści i w formie).

Takie to moje nowe doświadczenie życiowe :)

sobota, 6 marca 2010

Wow wow wow

Ostatnio zajmował mnie dosyć skutecznie temat wizualizacji danych, nawet pierwszy The Economist jakiego dostałem w swoje ręce od kilku miesięcy miał raport specjalny właśnie na temat tego problemu. To zupełnie nowa, dopiero rozwijająca się dziedzina. Oczywiście można znaleźć w sieci znakomite infografiki, na wysokim artystycznym poziomie, oczywiście jest Gapminder :) ale jak zawsze TED zastrzelił mnie czymś zupełnie nowym :) PIVOT !!! - Trzeba obejrzeć! Trzeba przetestować! Nie da się nie zachwycić :)

poniedziałek, 1 marca 2010

Mój pierwszy raz

W sumie to nic wielkiego. Nie była to praca metodą tradycyjną, pewnie nawet w jednej trzeciej nie był to wysiłek podobny do tego, gdy piecze się chleb zupełnie od podstaw ale jednak coś powstało. Tyle, że brytwanna za duża i wyszedł placek zamiast zdrowego BOHENKA CHLEBA:

 
  
Pierwszy chleb handmade :) dla dociekliwych: chleb Sądecki