piątek, 12 marca 2010

Inny świat


Bardzo pochopnie zdecydowałem się na udział w konferencji naukowej "Polskiej polityki energetycznej - wczoraj, dziś i jutro". Temat niby ciekawy ale ważne jest kto konferencję organizuje. W tym przypadku było to "Towarzystwo Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ". 


Krótkie refleksje:
- byłem chyba jedynym prelegentem nie prawnikiem,
- okazuje się, że w świecie prawników zupełnie naturalne jest odczytywanie na siedząco swojego referatu, mało kto przejmował się formą i poziomem recepcji swojego wystąpienia,
- gdy w jednym z wystąpień padła uwaga, że w ustawie jest niefortunne sformułowanie już liczyłem na to, że padnie przykład jak to zapis w ustawie doprowadza do patologii na rynku energetycznym a tu niespodzianka! Ta niefortunność polegała na tym że przepis zawarty w artykule 2 ustawy sprawiał wrażenie bardziej szczegółowego niż ten zawarty w artykule 13. Oczywiście powinno być na odwrót :P :P Gdy to usłyszałem - wiedziałem już że to inny świat :)

Niewątpliwie moje wystąpienie musiało być dla uczestników konferencji zabawnym i bardzo egzotycznym przerywnikiem, zupełnie odstającym od ich debaty (i w treści i w formie).

Takie to moje nowe doświadczenie życiowe :)

Brak komentarzy: