środa, 24 marca 2010

Trafiłem na zielone strony :)

Mała rzecz, a cieszy. Pochwalę się, a co! Nie do końca to o czym chciałem mówić i nie do końca tak jak chcialem ale w sumie sens jest ten sam :)

Zapraszam do lektury dzisiejszej "Rzepy" lub do czytania edycji online:
http://www.rp.pl/artykul/451422_Konkursowa_trampolina_studenta_.html

Od samego artykułu jeszcze lepiej wygląda strona "Ekonomii":

2 komentarze:

Andrzej pisze...

Jak mnie pierwszy raz zacytowali w gazecie, to gdy wyszedłem na ulicę to myślałem, że się wszyscy na mnie gapią.
Jak opublikowałem swój pierwszy tekst też było podobnie. Ale to podziałało jak szczepionka i od razu człowiek jest uodpornimy. :-)
Ale jest super!

BJ pisze...

Ja też tak miałem za pierwszym razem :) Ale wciąż przede mną własny artykuł :)